Nasze atuty

  • Firma z 25-cio letnim doświadczeniem
  • 300 nowoczesnych pojazdów ciężarowych
  • Różnorodna flota dopasowana do potrzeb klienta
  • Profesjonalna kadra
  • Współpracujemy z międzynarodowymi firmami
  • Najwyższa jakość usług potwierdzona wieloma wyróżnieniami

Dzisiaj stanie kolejny Bachusik

Transportikus, jak przystało na przedstawiciela firmy transportowej, zajedzie dzisiaj na deptak ciężarówką. W samo południe. Na ul. Pod Filarami.

 

To będzie 17. Bachusik ustawiony w Zielonej Górze. Bachusiki odsłanialiśmy już w sposób kameralny. I z pełnym przytupem przy setkach gości. Nigdy jednak mały „brzydal” nie zajechał do nas ciężarówką.

- Dokładnie mówiąc na ciągniku siodłowym. W końcu jesteśmy firmą transportową – żartuje Władysław Jermanowski, prezes firmy transportowej Francepol, która dysponuje setką wielkich ciężarówek wożących towary po całej Europie. Tym razem tir bez naczepy, z bazy w Starym Kisielinie pojedzie niedaleko. Na ul. Pod Filarami. To tutaj właśnie o 12.00 stanie 17. Bachusik.

To Transportikus. Gnający przez deptak na wrotkach w kształcie dwóch małych tirów. Pod pachą trzyma beczkę z winem. Gdzie tak gna?

- Do końca nie wiem, gdzie on się tak śpieszy. Może do Pędzibeczka, który turla beczkę z winem do ratusza. Może trzeba mu dostarczyć kolejną partię towaru? A może ktoś inny potrzebuje wina? – zastanawia się Artur Wochniak, twórca rzeźby. – Jestem pewien, że dotrze w każde miejsce. Jak to przedstawiciel firmy transportowej.

 

Z małej rzeźby zadowolony jest Artur Nowacki, dyrektor Francepolu, który wraz z Grażyną Jermanowską  pilotował w firmie „akcję Bachusik”. – Chociaż siedzibę mamy w Starym Kisielinie, to jesteśmy mocno związani z Zieloną Górą i chcieliśmy jakoś zaznaczyć naszą obecność – tłumaczy.

 

A Transportikus, nie oglądając się na przeszkody gna przed siebie. Legenda głosi, że można go przekonać, by skręcił z wybranego kursu i dostarczył wino do naszego domu. Trzeba go przekonać. Pogłaskać? Przytulić?

Tylko jak to zrobić, by zmienił trasę?

- Sam chciałbym to wiedzieć – odpowiada A. Wochniak.

 

Czy to koniec tegorocznego sezonu na Bachusiki? Ależ skąd! Praca wre. To jednak głęboka tajemnica. Jedno jest pewne – będą kolejne rzeźby.

źródło: http://www.zielonagora.pl/PL/drukuj/971/4581/Dzisiaj_stanie_kolejny_Bachusik/wersja/